Miejskie podwórka i kontrowersje wokół nich

Wszystkie miasta borykają się z mniejszymi bądź większymi problemami, jeśli chodzi o utrzymanie wspólnych podwórek. Wspólnoty, mieszkańcy oraz publiczni zarządcy często mają odmienne zdania odnoście przeznaczenia i sposobu zagospodarowania tego rodzaju terenów.

Prywatyzacja i jej konsekwencje

Prywatyzacja lokali komunalnych wiąże się ze zmianą sytuacji prawnej i sposobu zarządzania nieruchomością. Publiczny zarządca często staje się jednym ze współwłaścicieli nieruchomości, którego udziały ustala się w oparciu o powierzchnię lokali niewyodrębnionych. Lokatorzy, wykupujący zajmowane mieszkania, stawali się właścicielami udziałów ustalanych na podstawie obrysu budynku. Nikt wówczas nie zastanawiał się nad sytuacją wspólnych podwórek, które nie zostały objęte prywatyzacją zasobu komunalnego. Pierwsze prywatyzacje miały miejsce w okresie, gdy zarządcą budynku był najczęściej zarządca publiczny, spełniał rolę administratora oraz właściciela podwórek, więc sytuacja nie rodziła konfliktów. Wraz z wejściem w życie Ustawy o własności lokali problem podwórek zaczął narastać. Stanowią one przestrzeń niezbędną dla sprawnego funkcjonowania danego budynku, a wspólnoty potrzebują podwórka jedynie do własnego użytku, dlatego chcą samodzielnie decydować o jego wyglądzie i funkcjach.

Zaangażowanie wspólnot w zarządzanie podwórkami

Wiele miast, dostrzegając potrzeby mieszkańców, umożliwia wspólnotom nabycie podwórek lub ich wydzierżawienie na dogodnych warunkach. Warunkiem jest jednak uchwała wspólnoty, tego rodzaju decyzje wykraczają bowiem poza kompetencje zarządu. Zgoda pociąga jednak za sobą konsekwencje w postaci przejęcia odpowiedzialności za nieruchomość i znajdującą się na niej infrastrukturę. Koszty sprzątania i konserwacji podwórka oraz jego wszelkich elementów muszą pokryć mieszkańcy, co może stać się przyczyną konfliktów i zablokować przyjęcie odpowiednich uchwał. Najczęstszym problemem, podnoszonym przy okazji podejmowania decyzji o dzierżawie podwórka, jest kwestia miejsc parkingowych. Ich niewystarczająca ilość wokół nieruchomości powoduje, że podwórko staje się kolejnym miejscem postojowym, na co nie godzą się niektórzy właściciele lokali i nie chcą partycypować w kosztach nieruchomości o takim przeznaczeniu.

Z punktu widzenia większości miast, przejęcie przez wspólnotę odpowiedzialności za podwórka, to zjawisko korzystne – często władze namawiają do dzierżawy i zachęcają korzystnymi warunkami. Ze względu na ograniczy budżet samorządy nie mają już środków na odpowiednie inwestycje – większość pieniędzy pochłania utrzymanie budynków i lokali będących własnością gminy.

Odrębnym i o wiele trudniejszym przypadkiem jest sytuacja, gdy podwórko służy kilku budynkom, na jego terenie znajdują się gminne budynki gospodarcze albo miejsca pamięci narodowej. Dostęp do tego rodzaju dóbr wspólnych nie może być ograniczony przez dzierżawiącą podwórko wspólnotę. Konieczne są wówczas negocjacje i indywidualne umowy pomiędzy dzierżawcami i miastem.



Przemysław Boroń

Na stronie przede wszystkim odpowiadam za elementy graficzne, ale także i coś na niej napiszę.